Nauka w żyrowickiej szkole

Wspomnienia Zygmunta Sokołowskiego (ucznia): „ …Ilekroć pamięcią sięgam moich lat żyrowickich, mimowolnie cisną mi się na usta słowa pieśni: „Żyrowice  - łask krynice”. I choć od tamtych czasów minęło przeszło czterdzieści lat, tamte zdarzenie jawią mi się wciąż żywe, bliskie i tak niedawne. Dziś zastanawiam się często, czy ta nostalgia jest wynikiem tylko sentymentu do minionej młodości, czy też istnieje coś jeszcze innego, co sprawia, że tamte czasy tak trwale zapisały się w pamięci. Jak to się stało, że mimo krótkiego pobytu w Szkole Żyrowickiej, nazywam ją dzisiaj swoją „Szkołą życia? I uczuciowo wciąż do niej należę? Co na to wpłynęło?...”

Egzaminy wstępne
Przyjęcia kandydatów do pierwszych klas odbywały się w drugiej połowie sierpnia. Kandydatów na leśnictwo było zwykle co najmniej dwukrotnie tyle co miejsc. Warunkiem ubiegania się o przyjęcie było posiadanie przez kandydata świadectwa ukończenia co najmniej 7 klas szkoły podstawowej lub 4 klas gimnazjum oraz złożenie egzaminu sprawdzającego. Kandydaci ze świadectwem 6 klasy gimnazjum byli przyjmowani bez egzaminu. Egzamin sprawdzający obejmował język polski i matematykę, a po ich złożeniu – również zajęcia praktyczne w lesie szkolnym (lub odpowiednio w szkolnym gospodarstwie rolnym). Większa liczba kandydatów na leśnictwo narzucała potrzebę stosowania wobec nich wyższych wymagań, w związku z czym od połowy lat trzydziestych egzamin sprawdzający rozszerzono o botanikę i zoologię. Przy równych ocenach egzaminacyjnych pierwszeństwo mieli kandydaci z zawodową praktyką przedszkolną oraz synowie pracowników leśnych. Dla zapewnienia należytego poziomu stosowano ostrą selekcję pośród kandydatów. Około połowę podań załatwiano odmownie., zaś około 20% nie zdawało egzaminu wstępnego.

Próbne zajęcia w lesie szkolnym „Wiknia”
Większość kandydatów nie mogła się wykazać świadectwem z odbytej praktyki, toteż wprowadzono jako obowiązujące po egzaminie „teoretycznym”, próbne zajęcia w lesie przyszkolnym. Były one prowadzone pod kierunkiem instruktora i polegały na wykonaniu bieżących prac leśnych wymagających wysiłku fizycznego. Trwały codziennie po 6 -7 godzin przez okres dwóch tygodni, a właściwie do rozpoczęcia roku szkolnego. Uczniowie zakwaterowani byli w internacie i mieli zapewnione wyżywienie. Stworzone zostały warunki do szybkiego zżycia się młodzieży.
St. Morawski: „…Obie klasy pod koniec zajęć czuły się na tyle zintegrowane, by wracających z wakacji starszych kolegów witać bez uniżoności, za to z poczuciem pewności dobrze zadomowionych gospodarzy. Do rzadkości należały przypadki rezygnacji  z przyjęcia do szkoły w trakcie czy po zakończeniu zajęć…

Wiek kandydatów
Leśnicy pochodzili z różnych części kraju, nieraz bardzo odległych. Wymagany wiek kandydatów mieścił się w dużych granicach – od 14 do 20 lat. (górna granica nie zawsze była przestrzegana).
Alfred Woronowicz (abs. 1934) „…Kandydaci na leśników rekrutowali się ze wszystkich środowisk i stron Polski. Byli wśród nich 14-letni chłopcy po szkole podstawowej i „oblatani” młodzieńcy 17-18 letni po 6-7 latach gimnazjum: zdolni i bardzo przeciętni, pracowici i nieskorzy do nauki. Całe to zbiorowisko obcych sobie ludzi należało w ciągu trzech lat przekształcić w zastęp młodych leśników przygotowanych teoretycznie i praktycznie do niełatwego zawodu, tak by nie przynosili ujmy szkole.[…] Dopiero z perspektywy lat i własnego doświadczenia widzi się jak uciążliwy i odpowiedzialny był to obowiązek…”
Witold Wolski(abs. 1937) „…Rozpiętość wieku była bardzo duża. Na naszym roku 10 lat. Najmłodszy ja 14 i najstarsi – po lat 24. Kazali sobie mówić „wuju”, więc tak ich tytułowałem…”

Przebieg nauki
Rok szkolny rozpoczynał się w pierwszych dniach września i trwał do końca czerwca. Dzielił się na trzy okresy, za które były wystawiane oceny. Promocja do klas wyższych odbywała się na podstawie ocen rocznych. Powtarzanie klasy I było wykluczone i tylko w szczególnych przypadkach były uczeń mógł się ubiegać o ponowne przyjęcie na ogólnych zasadach. Uczniowie klasy trzeciej na podstawie pozytywnych ocen rocznych byli dopuszczani do tzw. „egzaminu ogólnego”, obejmującego główne przedmioty zawodowe. Pozytywne złożenie tego egzaminu zapewniało tzw. „Tymczasowe świadectwo ukończenia szkoły”. Wychodzono z założenia, że za pilność w nauce i pracy, należy premiować zwolnieniem z egzaminu ogólnego: z hodowli lasu, ochrony lasu, użytkowania lasu, urządzania lasu, administracji i rachunkowości leśnej. Warunkiem zwolnienia z określonego przedmiotu było otrzymanie 5.
Niejako przedłużeniem nauki w szkole była praktyka leśna poszkolna trwająca co najmniej 1 rok. Pod koniec okresu praktyki absolwent ubiegał się o dopuszczenie do tzw. „Egzaminu głównego”.
Warunkiem dopuszczenia do egzaminu głównego było dostarczenie do szkoły dowodów odbycia praktyki: dziennik czynności, opracowanie na tej podstawie syntetycznego sprawozdania z podziałem na działy czynności przyjęte w leśnictwie, oraz dodatkowo opracowanie na temat uzgodniony z wybranym wykładowcą, opinia przełożonego z nadleśnictwa. Po złożeniu egzaminu absolwent otrzymał „Świadectwo dyplomowe ukończenia szkoły”, uprawniające do tytułu „technika leśnego”. Dawało ono też prawo do skróconej służby wojskowej ze wstępem do szkół podchorążych rezerwy i do zajmowania w państwowej służbie cywilnej stanowisk II kategorii.

Antoni Kryszkiewicz (abs. 1937) „…Daleka droga, zmęczenie, nie najlepiej nastroiły nas do powziętego przez nas przedsięwzięcia. Po 12 godzinach dojechaliśmy wreszcie do Słonima, a dalej już konną kresową furą chłopską do wsi Żyrowice. Było już ciemno i bramy szkolne zastaliśmy zamknięte. Nie było innej rady, tylko w ubraniach., nie rozbierając się , przenocować u chłopa na sianie. Rano z sianem na odzieży i w głowach, w złych humorach przekroczyliśmy mury szkolne, gdzie już na dziedzińcu kręciło się dużo takich „ofiar” jak my. […] Czarę mojej goryczy dopełnił regulamin, jaki przestudiowaliśmy. Przecież to istny klasztor. Żegnajcie spokojne dni, polowania, pierwsze romantyczne spotkania. Do południa lekcje, po południu zajęcia praktyczne. Tylko dwie godziny luzu, dalej znowu, aż do zgaszenia światła o godz. 22.00. czas na odrabianie lekcji. […] W ciągu całego roku wykonywaliśmy w naszym kompleksie leśnym wszelkie prace związane z gospodarką leśną. Pracowaliśmy ciężko fizycznie i zdarzyło się, że niejeden maminsynek zrezygnował z tej szkoły. Jednak ciężka praca dopiero później została przez nas doceniona i pozwoliła nam zrozumieć innych. Powoli zacierało się jednak niemiłe wrażenie powstałe z zetknięcia się z kresową „dziurą”. Pokochaliśmy to nasza „zesłanie”, a ułożona przez nas piosenka żyrowicka: „Żyrowice to ojczyzna moich młodych lat” oraz dalej: „a gdy powrócę pod strzechę ojców swych, to będę tęsknił do łąk i lasów tych” najlepiej świadczy o naszym przywiązaniu do szkoły i naszych wychowawców…”

Program nauczania
Siatka godzin – plan nauczania w osobnym artykule.

http://www.zsl.bialowieza.lasy.pl/swz/65-nwzs/399-plan-nauczania-na-wydziale-lenym.html

Podzielono przedmioty następująco:
32 przedmioty: ogólne (11), pomocnicze (5), główne(5), wprowadzenie do leśnictwa (2), przydatne gospodarczo (2), przydatne pośrednio (4) oraz inne(2).

Przedmioty ogólne takie jak fizyka, chemia, botanika, zoologia, mineralogia z geologią stanowiły podbudowę dla przedmiotów zawodowych. Dobór ich treści miał na celu możliwie w najszerszym zakresie przygotowanie uczniów do przyswojenia materiału z przedmiotów zawodowych. Przedmioty pomocnicze to: rysunek techniczny, miernictwo, gleboznawstwo, botanika leśna oraz pomiar drzew i drzewostanów. Główne przedmioty: hodowla lasu, ochrona lasu, użytkowanie lasu, urządzanie lasu, administracja i rachunkowość leśna.
Wprowadzeniem do przedmiotów zawodowych były w pierwszej klasie: wstęp do leśnictwa oraz zajęcia praktyczne z leśnictwa. Wstęp do leśnictwa nie miał sztywnego programu – omawiano na nim zagadnienia i kwestie inicjowane przez młodzież lub sprawy aktualne związane z porą roku. Na zajęciach praktycznych w pierwszej klasie wdrażano młodzież w sposób możliwie systematyczny do wykonywania kolejnych prac sezonowych w lesie.
Przedmioty jak rolnictwo, ogrodnictwo, pszczelarstwo miały na względzie przysposobienie przyszłego leśnika terenowego do prowadzenia własnego gospodarstwa.

W początkowym okresie wszyscy nauczyciele przedmiotów zawodowych byli zobligowani przez dyrektora do nauczania również jednego lub paru przedmiotów ogólnych. Było to konieczne ze względu na brak nauczycieli – rolę omnibusów przejęli zawodowcy.

Do języka polskiego i historii przez kilka lat byli zatrudniani prefekci szkolni, ale ze względu na dużo obowiązków nie było to najlepsze. Z ulgą przyjęto zatrudnienie humanisty z prawdziwego zdarzenia mgr Ludwika Syty i nauczyciela matematyki i fizyki mgr Stanisława Babickiego.
Suma szkolnych zajęć 45 godz. tygodniowo, przy czym nie jest tu wliczony czas zajęć regulaminowych w internacie, jak nauka własna trwająca od 19 do 22 - w czasie tzw. silencium, czas poświęcony na wieczorny apel itp.

Początkowo uczono się z wykładów notowanych do brulionów, przepisywanych i poprawianych. Do hodowli lasu służył podręcznik nowego wydania Stanisława Sokołowskiego. Wydział leśny doczekał się w 1935 i 1936 opracowania skryptów: prof. Stanisława Morawskiego „Urządzanie lasu” i prof. Czesława Badowskiego „Pomiar drzew i drzewostanów”, prof. Henryka Edera „Botanika leśna”. – powielanych na powielaczu, a jedynie skrypt z botaniki był wydany drukiem. Ocalałe pojedyncze egzemplarze służyły powojennym szkołom leśnym: w Brynku, której pierwszym dyrektorem był Stanisław Morawski, oraz w Zwierzyńcu, gdzie pierwszym dyrektorem był Czesław Badowski.

Zajęcia praktyczne i praktyki
Drugim poważnym nurtem edukacji uczniów było praktyczne poszerzenie wiedzy w systemie warsztatowych zajęć w szkolnym lesie „Wiknia”, wakacyjnych praktyk leśnych, wycieczek szkoleniowych, praktyk poszkolnych. Doborem tematu praktycznych zajęć, organizacją i nadzorem zajmowali się nauczyciele wykładanego przedmiotu, korzystający z pomocy instruktorów leśnych wywodzących się spośród absolwentów szkoły. Wakacyjne praktyki leśne trwały dwa miesiące z obowiązkiem prowadzenia dziennika czynności sprawozdania z całości prac. Praktykę typu wakacyjnego wybierał zainteresowany uczeń według swoich możliwości lub korzystał z pośrednictwa szkoły: od obowiązku jej odbycia zwalniała jedynie choroba lub wydarzenie losowe.
Wycieczki szkoleniowe miały na celu zapoznanie uczniów z mechaniczną i chemiczną przeróbką drewna, a także obejrzenia najciekawszych obiektów leśnych, a organizowali je nauczyciele w zakresie wykładanych przez siebie przedmiotów: np. maj 1936 pod kierunkiem Cz. Badowskiego zwiedzanie największe w kraju Państwowe Zakłady Drzewne w Hajnówce k/Białowieży, w grudniu 1936 S. Morawski poprowadził wycieczkę do Parku Narodowego w Białowieży, czerwiec 1937 - S. Morawski – trzydniowa wycieczka do Puszczy Rudnickiej, Wilna i okolic.

Wspólna praca
Nie było dziedziny życia szkolnego, aby nauczyciele nie uczestniczyli w pracach dodatkowych – społecznych, każdy według swoich upodobań i możliwości
M. Saramowicz (abs. 1937) „…Nasi nauczyciele, choć każdy w odmienny sposób, ale autentyczny, interesowali się kulturą i wychowaniem wszystkich uczniów.
Stosunki w relacji nauczyciel-uczeń w Żyrowicach zaowocowały nie tylko z kontaktów na płaszczyźnie nauki, ale z wykonywania zadań wynikających z rozwijania własnego zaplecza, do których angażowała uczniów: prace fizyczne – zakładanie arboretum pod kierunkiem H. Edera, budowa stawów rybnych pod kierunkiem Śliwinskiego, budowa boisk do siatkówki, piłki nożnej, koszykówki, kortu tenisowego pod kierunkiem Stanisława Babickiego…”

Była to praca nauczycieli i uczniów. Razem brali udział również w rozgrywkach sportowych, razem organizowali coroczne karnawałowe zabawy otwierane mazurem przez St. Morawskiego.
.
Ogród botaniczny – założyciel Henryk Eder (absolwent i nauczyciel szkoły). W ciągu kilku lat z kawałka zaśmieconego nieużytku nad stawem stworzył wspaniały ogród. Wszystkie wycieczki organizował tam, gdzie można była zebrać brakujące rośliny.
Gdy zmobilizowany w sierpniu 1939 roku wyjeżdżał do swej jednostki wojskowej, mógł wątpić czy ujrzy jeszcze Żyrowice, wierzył jednak, że zostanie po nim ślad w postaci ogrodu. Więcej Żyrowic nie zobaczył. A jego umiłowane dziecko? W miesiąc później uległo całkowitej zagładzie, po zajęciu tego miejsca na parking samochodów ciężarowych. (Po wojnie tworzył ogrody botanicznie w Brynku, i Rogowie).

Staw rybny – twórca inż. Władysław Miłaszewicz. Przy szkole był staw pamiętający czasy bazylianów, od dawna mocno zapuszczony. Wybudowany był na strumieniu zbierającym wody z wzgórz Wikni i Lilienbergu, stanowiącym jeden z lewych dopływów Szczary. Postanowił wykorzystać staw jako bazę dla przyszłego gospodarstwa i uzupełnić je budową nowych zbiorników tak, by uzyskać w ten sposób zamknięty cykl hodowli karpia. Poszczególne zbiorniki w miarę wykończenia oddawane były zaraz do użytku, ale całość robót trwała trzy lata. W zamyśle gospodarstwo miało służyć do celów dydaktycznych i to spełniało. Niezależnie od tego co roku dostarczało pokaźnej ilości karpia.

Antoni Długołęcki (abs. 1939) „…Pierwsze moje spotkanie z pszczołami przyszło za sprawą profesora Józefa Kowalskiego, który jak wiadomo, uczył w naszej szkole pszczelarstwa i prowadził pasiekę szkolną. Trzeba przyznać, że wykłady z pszczelarstwa były kapitalne i słuchaliśmy ich wszyscy z ogromny zaciekawieniem. Gorzej było z zajęciami praktycznymi. W pasiece, podczas przeglądów uli, nierzadki były wypadki bolesnego pokłucia przez pszczoły…”

Władysław Szołkołowicz (abs. 1932) „…W ogóle w naszej szkole nie było nielubianych nauczycieli. Wszystkich podziwialiśmy za ich poświęcenie i troskę o dobro wychowanie młodzieży, za ich bezinteresowność. Pokażcie mi dzisiaj tylu idealistów, którzy by potrafili zesłać się na takie odludzie z daleka od wszystkich uciech świata, poświęcając się całkowicie młodzieży?...”

Witold Wolski (abs. 1937) „…Zawsze szczyciłem się żyrowicką szkołą. Zawsze pamiętałem ile jej zawdzięczam, jako leśnik, jako człowiek i jako Polak. Takiego jaki jestem, kolejno tworzyły: w wieku dziecięcym – dom rodzinny, w wieku chłopięcym – żyrowicka szkoła….”